wtorek, 19 stycznia 2016

Sesja zdjęciowa nr.1

Cześć Wszystkim! 




Przychodze do was dzis z pierwszymi efektami mojej pierwszej w zyciu sesji zdjęciowej. 
Musze wam powiedzieć, że się stresowałam strasznie! gdy 
 byłam juz w umowionym miejscu oczywiście przed czasem :p miałam ochote ucieć i powiadomić fotografa o np. zatruciu.
Oczywiście nie byla to  jakaś mega
 sesje z fotografem po studiach i nie wiadomo iloma latami praktyki ale chlopak jest na prawde uzdolniony.
Gdy juz wsiadłam do samochodu napięcie troche zmalało podczas rozmowy i żartów natomiast po dojechaniu na miejsce zdjeć dostałam paraliżu :D 
stałam przed aparatem wiedziałam, że musze sie ruszyć cos ze sobą zrobic ale nie wiedziałam co i zastanawiałam sie PO CO JA SIE NA TO ZGODZIŁAM SKORO SIE DO TEGO NIE NADAJE!? 
Jestem strasznie wstydliwąosobą jeśli chodzi o niektóre rzeczy w życiu ale myśle, że jak na pierwszy raz na zimno które panowało az nie czułam
 dłoni i złe światło zdjecia wyszły całkiem apetycznie :). 
Jeszcze jedną rzeczą jaką bym chciała wam powiedzieć jest to że pamietajcie! 
Jeśli macie w życiu mozliwość spróbowania czegoś, czegoś nowego, czegoś co juz dawno chcieliście nie bojcie sie! 
Przełamcie wstyd i myśl " ja sie nie nadaje" i do dzieła!!
Bo inaczej bedziecie żałować tego do końca życia, że jednak nie spróbowaliście.
Jest to także idealne ćwiczenie na przełamanie
 siebie i wyjście w końcu przed szereg dla osób wstydliwych, którzy zawsze trzymali sie z boku gdzieś w kącie a mają juz tego dość i przeszkadza
 im to juz teraz w życiu codziennym jako osoba starsza a nie 7latek bojący sie iść pod tablice.

Co do ubrania, ktore mam na sobie ewidentnie nie na taka pogode :) 
raczej zwyczajne połączenie koszuli, woskowych spodni i Timberków.

















nastepna zdjęcia sa juz bez przeróbek







Fot. Marcin Raczkowski